Na co najczęściej chorują Polacy? Zawał serca i choroby naczyń

Według raportu przygotowanego przez specjalistyczne ośrodki oraz ekspertów z dziedziny kardiologii (AMI-PL Group), Polacy najczęściej narażeni są na choroby serca i naczyń. Nie dziwi więc fakt, że leczenie tych dolegliwości generuje najwięcej wydatków z budżetu państwowego.
”Według analityków firmy konsultingowej KPMG w 2011r. koszty diagnostyki i terapii chorób serca i naczyń wyniosły 15,3 mld PLN, w tym hospitalizacje 7,5 mld PLN, opieka ambulatoryjna 3,7 mld PLN, oraz leki w aptekach otwartych 4,1 mld PLN. Koszty pośrednie z powodu ch.s.n. w Polsce oszacowano rocznie na 26,6 mld PLN, w tym na wcześniejsze emerytury i renty 16,6 mld PLN, straty z powodu przedwczesnej umieralności 8 mld PLN oraz z powodu przebywania na zwolnieniu lekarskim 2 mld PLN.”(1)

Choroby serca i naczyń, zawał serca

Spośród wszystkich chorób serca i naczyń, zawał serca oraz choroba niedokrwienna są najczęstszymi powodami zgonów. W 2011r. w Polsce zmarło ponad 16tys. osób z powodu zawału serca, poza szpitalem ponad 6tys. W rocznym okresie poszpitalnym zmarło 10% wypisanych do domu, w okresie trzyletnim 20%. W 2012r. hospitalizowano 79,4 tys. chorych z zawałem serca (ok. 260 osób na każde 100tys. mieszkańców Polski)
Stres, pracoholizm, złe odżywianie powodują, że młodzi ludzie w wieku produkcyjnym coraz częściej chorują na serce. Pod względem demograficznym i ekonomicznym osoby te mają duży potencjał na polską gospodarkę, dlatego ważne jest, by zapewnić im bezpieczne funkcjonowanie po chorobie. Pewnymi i sprawdzonymi rozstrzygnięciami w tym przypadku mogą być telerehabilitacja kardiologiczna oraz monitoring serca, które udostępniać mogą nawet lekarze rodzinni. Oba rozwiązania są również dobrymi sposobami na prewencję przed zawałami serca oraz redukcję wydatków na opiekę kardiologiczną.

Zawał serca – brak kompleksowej opieki

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jedynie 22% chorych po zawale objęta jest kompleksową rehabilitacją kardiologiczną. Niestety, nie jest to zadowalający wynik. Terapia powinna obejmować większość osób po chorobie. Należy też skupić się na uświadomieniu pacjentowi, że oprócz rehabilitacji czeka ich zmiana stylu życia. Kardiolog, rehabilitant, dietetyk oraz psycholog powinni być zaangażowani w tą inicjatywę. Jest to bardzo trudne zadanie, tym bardziej, że pacjent przebywa w szpitalu średnio 5 dni po zawale.

Wskaźnik umieralności z powodu zawału serca w Polsce jest porównywalny do innych krajów europejskich. Natomiast, jeśli chodzi o zgony osób w wieku produkcyjnym, nasz kraj plasuje się zdecydowanie za wysoko – umieralność jest wyższa o połowę i więcej! Dobrym znakiem jest jednak fakt, że leczenie i diagnostyka zawałów serca ulegają znacznemu ulepszaniu. To najprężniej rozwijająca się dziedzina kardiologii i z roku na rok zauważalna jest poprawa, zwłaszcza dotyczy to akcji prewencyjnych. Szczególny udział w tym przedsięwzięciu mają rozwiązania telemedyczne – Telerehabilitacja, CardioMonitor czy Teleopieka.

 

Źródło:
(1) Raport AMI-PL 2009-2012; Występowanie, leczenie i prewencja wtórna zawałów serca w Polsce.
PDF - ikona bez tła

Prześlij dalej:
  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS