Monthly Archives: Sierpień 2013

Telefoniczna porada lekarska – nowe możliwości czy kolejny bubel prawny?

Telefoniczna porada lekarska – nowe możliwości czy kolejny bubel prawny?

Niedawno wpadło mi w ręce  zarządzenie Nr 21/2013/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 23 kwietnia 2013 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej pojawia się określenie „porada telefoniczna”.  (patrz http://www.nfz.gov.pl/new/?katnr=3&dzialnr=12&artnr=5410)

Już ucieszyłem się, że usługi realizowane przez MedGo mogą być rozliczane przez NFZ, ale jakże duże było moje zdumienie gdy zapoznałem się ze szczegółami  tego zarządzenia.

Po pierwsze  określenie „porady telefonicznej” występuje tylko w przypadku nocnej pomocy lekarskiej i wyłącznie w zarządzeniu prezesa NFZ – a taka porada nie ma oparcia w prawie, tj. rozporządzeniu Ministra Zdrowia, które określa precyzyjnie, że świadczenia gwarantowane lekarza podstawowej opieki zdrowotnej obejmują:

  • poradę lekarską udzielaną w warunkach ambulatoryjnych
  • poradę lekarską udzielaną w domu świadczeniobiorcy w przypadkach uzasadnionych medycznie
  • świadczenia w ramach profilaktyki chorób układu krążenia
  • poradę patronażową
  • badania bilansowe, w tym badania przesiewowe
  • świadczenia medycznej diagnostyki laboratoryjnej lub diagnostyki obrazowej i nieobrazowej
  • szczepienia ochronne realizowane zgodnie z zasadami określonymi w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

Zatem gdzie jest prawda ?  Pewnie tam gdzie jest pacjent. Czyli jeśli pacjent dzwoni do lekarza lup pisze maila, to pewnie w przypadku choroby przewlekłej lekarz rozmawia z pacjentem. A kwestia rozliczenia za ten czas zostaje miedzy nimi.  Tak naprawde to trudno będzie wykazać jak przeprowadzono taki kontakt. Zatem część lekarzy dla swojego bezpieczeństwa nie weźmie ani grosza za kontakt, lub część pacjentów wybierze usługę płatną telekonsultacji od firm takich jak Cordium, czy Kardiotele.

Tak czy inaczej jest to dobry kierunek, ale wymaga ze strony NFZ kolejnego kroku i uszczegółowienia przepisów.

To jest prawdziwa rewolucja w medycynie!

To jest prawdziwa rewolucja w medycynie!

Ostatnio obok czarnych wieści z MZ i CSIOZ, zapoznałem się z ciekawym materiałem przygotowanym przez BBC. Materiał traktuje o rozwiązaniach typu mHealth, które coraz częsciej wygładzają granicę między medycyną a urządzeniami do domowego monitoringu. Materiał ten dedykuję wszystkim fanom biegania, medycyny i zdrowego stylu życia, ale również urzędnikom dla inspiracji.

Ten niesamowity film pokazuje  jak technologia pomaga przewidzieć kontuzję, monitorować chorego z arytmią serca, poprawić jakość snu, wykrywać  choroby zanim dadzą objawy. 

Możliwe ? Rewolucyjne?? Nie – to po prostu nasza rzeczywistość!

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=vT8ufXQs1Mc

Czy rzeczywiście e-rewolucja w medycynie odroczona?

Czy rzeczywiście e-rewolucja w medycynie odroczona?

Zgodnie z ustawą o systemie informacji w ochronie zdrowia szpitale i przychodnie powinny od 1 sierpnia 2014 r. prowadzić dokumentację medyczną w formie elektronicznej. – Ta data jest niewykonalna.  – Ta data jest niewykonalna. Pracujemy właśnie nad zmianą przepisów – poinformował „Rzeczpospolitą” wiceminister zdrowia Sławomir Neumann. (patrz http://archiwum.rp.pl/artykul/1215126-Sluzba-zdrowia:-e-rewolucja-odwolana.html)

Przyglądam się w jaki sposób odbywa się to sławne wdrożenie e-dokumentacji i ze zgrozą widzę, że kolejne próby wdrożenia produktów osławionego  Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia palą na panewce. Niesamowite jest to, że przepalane są miliony złotych podatników. O tym, że CSIOZ nie jest w stanie wdrożyć jednolitego standardu było już dawno wiadome, niemniej zaklinano rzeczywistość przerzucając coraz to nowe zadania związane z e-rewolucją na lekarzy i dyrektorów szpitali.

Czemu CSIOZ tak bardzo broni koncepcji która jest nierealna w realizacji tego nie wiem. Wiem natomiast, że to rynek kształtuje zachowania klientów i rozwiązania. NIe można robić czegoś, do czego nawet na poziomie prowizji nie ma infrastruktury. Bo jak udało mi się sprawdzić ok 40% ZOZ i nZOZ nie posiada dostępu do internetu. Zatem jak mają korzystać z dobrodziejstw oferowanych przez urzędników? Tego nie wiem… Ale pojawia się promyk nadziei.

Obserwując rynek w MedGo dostarczamy kompleksowe rozwiązanie dla nZOZu. Oprócz wirtualnego gabinetu i internetowego konta pacjenta, tam gdzie trzeba wraz z partnerami telekomunikacyjnymi dostarczamy internet. I cieszę się, że nie jesteśmy jedyni na rynku. Bo to właśnie klienci wymuszają nowa sposoby komunikacji z jednostką medyczną a ułatwienia elektroniczne faktycznie przekładają się na zwiększenie efektycznowści procesów administracyjnych w medycynie. Ale jakie płyną z tego wnioski ….

Drogi CSIOZ i MZ zamiast mieć bizantyjskie ciągutki i monopolizować rynek systemami niedoutrzymania i nieudanymi wdrożeniami, może lepiej opracuj standard komunikacji i wymiany danych a wdrożenie oddaj w ręce dyrektorów szpitali  firmom takim jak MedGo, które zdecydowanie są bardziej zmotywowane niż agendy rządowe.

CEO MedGo spzoo,; Tomasz Dziobiak